• Wpisów:85
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 19:33
  • Licznik odwiedzin:3 467 / 1332 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Link do poprzedniego: http://amandafoto.pinger.pl/m/24021069
No więc to przedostatni rozdział. Może będzie drugi sezon, ale jeszcze nie wiem. Miłego czytania!

Poszłam do wskazanego przez Arianę pokoju. Ma to być mój pokój podczas naszego pobytu u niej. Za chwilę przyszedł Louis:
- Jak ci się tu podoba?! Pięknie, prawda?!
- Tak... Ale rozumiesz, że nie możemy wiecznie od niego uciekać?! - Krzyknęłam.
- Coś się stało?! - Powiedziała Ari wchodząc - Słyszałam Krzyki.
- Niee. W porządku. - Uspokoiłam się.
- Na wszelki wypadek Jade, nie będziesz sama wychodziła z domu. - Odezwał się Lou.
- A ty? - Spytałam.
- Ja nie jestem im do niczego potrzebny. Tu chodzi o ciebie.
Usiadłam na łóżku. Przez te parę tygodni wydarzyło się tak wiele złych rzeczy. Już nie wytrzymałam, rozpłakałam się. Louis objął mnie ramieniem i mocno przytulił. Ariana usiadła koło mnie i dołączyła się do przytulasa.
- My jesteśmy przy tobie! - Powiedział Lou.
Wiem, że mogę na nich liczyć! Za nim się zorientowałam była już północ.
- Powinnaś się przespać.Dobranoc! - Powiedziała Ari wychodząc z mojego pokoju.
- Dobranoc! - Powiedział Louis całując mnie w czoło. Wyszedł.
Wyciągnęłam pościel i zaścieliłam łóżko. Następnie spojrzałam na półkę pełną książek. Chwyciłam pierwszą lepszą i przeczytałam kilka rozdziałów. Jednak musiałam przestać bo spoglądając na zegarek okazało się, że jest po pierwszej w nocy. Chciałam iść wziąć prysznic, ale nie wiedziałam gdzie jest łazienka. Zeszłam na dół do salonu. To co tam zobaczyłam zbiło moje serce na drobne kawałki: Ariana i Louis centralnie obściskiwali się na kanapie! Byłam taka wściekła. Zauważyłam, że krzyczą moje imię, że mnie wołają. Ja jednak nie zważając na nich włożyłam buty i wyszłam. To mnie dobiło. Tak bardzo płakałam.
- Jade, nie będę ci się tłumaczył, ale wróć. Tu może ktoś ci zrobić krzywdę! - Zobaczyłam Lou obok siebie.
- Zostawcie mnie! To wy mi zrobiliście krzywdę! Pójdę tam gdzie będę chciała! - Krzyknęłam i uciekłam.
Biegłam. Louis chwilę mnie gonił, ale po chwili przestał. Znalazłam się w zupełnie innym miejscu. Zobaczyłam samochód.
- Wsiadaj mała jeśli nie chcesz, żebym cię rozjechał. - Powiedział kierowca.
- Zabij mnie. I tak mi już jest obojętnie. - Odpowiedziałam.
Ten człowiek wysiadł i wciągnął mnie na siłę do samochodu, stawiałam opór ale na marne. Ani się obejrzałam, a zasnęłam.
Obudziłam się rano w jakimś pustym pokoju. Były tylko puste ściany,drzwi i ja. Próbowałam je otworzyć, ale nie dałam rady. Nie miałam przy sobie telefonu, ani niczego innego. Nagle przez drzwi wszedł Zach:
- No i obudziła się księżniczka!
- Zamknij się. Czego chcesz?! Doszedł do ciebie dokument o rozwodzie od mamy?!
- Tak, i właśnie dla tego cię nie zabiję. W testamencie matka przepisała ci i twojej siostrze wszystko. Siostrę wyeliminowałem. Jednak ty się przydasz. Weźmiesz ze mną ślub i majątek będzie wspólny, bo po ślubie będzie nasz.
- Chyba oszalałeś! Nigdy tego nie zrobię!
- Tylko tak uratujesz swoją rodzinę, przyjaciół i siebie. Inaczej pozastrzelam was jak kaczki.
Wtedy zrozumiałam wszystko. Muszę to zrobić.
- Zostaw mnie samą. Muszę pomyśleć. - Powiedziałam ze łzami w oczach.


***
Mam nadzieję, że Wam się podoba.Paa!
 

 
Link do poprzedniego: http://amandafoto.pinger.pl/m/23071302

-Raczej...Nie wiem. - Odparł. - Jesteśmy otoczeni.
Zaskoczył mnie jego spokój.
- Ja wyjdę oknem, tym w łazience, na dach. Później ty też to zrobisz. Tam zadzwonimy po moją... Przyjaciółkę. Ma helikopter i mieszka niedaleko. Podleci po nas. - Powiedział Louis.
- Wcześniej zdążą nas zabić! - Krzyknęłam.
- Nie, bo mamy broń! W samochodzie... - Po krótkim zadowoleniu zrozumiał, gdzie jest broń.
- To co robimy?!
- Zamkniemy się w łazience, zadzwonimy po Arianę a gdy zadzwoni, że już jest na miejscu wyjdziemy na dach i nas zabierze. - Lou wpadł na kolejny pomysł.
-Może być aa... Co z twoim wozem? - Powiedziałam wbiegając do łazienki.
- I tak nie było w nim nic cennego... - Zauważyłam, że to go trochę smuci.
Gdy byliśmy już zamknięci i czekaliśmy na przyjaciółkę Louisa, spytałam:
Kto to ta twoja przyjaciółka?
-Ariana Grande. - Gdy to wypowiedział usłyszałam, że helikopter już nadleciał. W tym samym czasie zadzwoniła Ariana.
Louis nic nie mówiąc pociągnął mnie za rękę na wysoki dach. Nadal słyszałam strzały. W chwilę później byliśmy już w helikopterze, w którym siedziała Ariana Grande we własnej osobie. Ale od niedawna nic nie może mnie zaskoczyć. Lou bardzo czule powitał się z nią, co ku mojemu zdziwieniu zaczęło mi się nie podobać.
- Cześć! - Odezwała się do mnie.
- Cześć Ariana. - Powitałam ją tak, jak bym ją znała od dawna.



Lecieliśmy bardzo wysoko, dlatego gdy spojrzałam za okno miałam mdłości.
- Spokojnie, zaraz będziemy na miejscu. - Zaśmiała się gwiazda.
To co mówiła było prawdą, właśnie lądowaliśmy. Zobaczyłam cudowny, wielki dom z basenem.
- Czujcie się jak u siebie w domu! - Powiedziała Ariana.
Gdy nareszcie otworzyła drzwi samolotowe musiałam zaczerpnąć powietrza. Było mi tak duszno.



***
Dziś na prawdę dużo napisałam. Dawno tak się nie wysiliłam, dlatego proszę komentujcie! Ja zrobię to samo!
/AMANDA
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witajcie! {Nie mam co pisać} *****
No ale napiszę Wam, że ostatnio u mnie nie wszystko jest w porządku...
Nie wiem już nic...
Nie rozumiem...



Piszcie.
Mel
 

 
Poprzednia część : http://amandafoto.pinger.pl/m/23914149
________________

/oczami Maddie /
Nagle do mojego pokoju weszła moja przyjaciółka Alice.
- Musisz mi pomóc, tak bardzo chcę by Lucy spełniła marzenia! - Krzyknęłam.
- Zawsze chcesz pomóc wszystkim, a sobie nie potrafisz...



- Nie mów tak Alice. Przecież wiesz, że się staram. Czekam na odpowiedni moment by powiedzieć rodzicom. Ale wiesz, że się boję. Zawsze byłam idealną córką. To na pewno będzie dla nich trudna sprawa. - Poczułam takie wyrzuty sumienia.
A czemu? Jestem uzależniona od narkotyków i ... jestem w ciąży. To jest też dla mnie trudne.

/ oczami Alice /
Ja i Maddie przyjaźnimy się od 7 lat. Jednak ostatnie 2 lata są zupełnie inne. Tylko używki a teraz jeszcze ta jej ciąża z tym jej chłopakiem.



 

 
Dom państwa Hylie...



/oczami Lucy/
Witajcie, jestem Lucy i mam 17 lat. Mieszkam z kochającą się rodziną. Rodzicami i szesnastoletnią siostrą Maddie. Odkąd skończyłam 12 lat jestem modelką, jednak wbrew pozorom wcale tego nie lubię. Sława i to wszystko. Nigdy nie uczyłam się w prawdziwej szkole. Zawsze to nauczyciele przychodzili do mnie. Zazdrościłam Maddie, bo ona miała koleżanki ze szkoły i obowiązki, prace domowe... Ja nie. Dziś moja siostra wracając ze szkoły przyniosła jakąś kartkę.
- To podanie do koledżu. - powiedziała.
- Po co ci ono jak ty idziesz dopiero za rok? - Spytałam.
- To dla ciebie! Musisz iść do koledżu! - Krzyknęła. - to muzyczna szkoła, przecież ty kochasz śpiewać!
- Maddie, twoja siostra jest modelką, wcale nie musi! - Odezwała się mama.
- Ale ja właśnie tego pragnę!
- Lucy, czyli wyjedziesz sama, na 4 lata do Los Angeles z Nowego Jorku?! NIE MA MOWY! - Mama wyraźnie była zła na Maddie.



/oczami Maddie/
Mama odesłała mnie do mojego pokoju. Zasmucił mnie fakt, iż moja siostra nie może spełnić własnych marzeń.

 

 
Hej, jestem nową admi - Mel.
Czyli po prostu Melania.
Miałam kiedyś blog, ale ktoś mi go ukradł.
Wera to moja przyjaciółka a dzięki jej poznałam Ami.
Mam blog z nimi .
Super!
Ja bd tu głównie udostępniała ciekawe i zabawne zdj oraz czasem opowiadania.
Jeśli pod tym wpisem będą 3 komki ja chętnie dam wam w następnym wpisie 30 faktów o mnie.



/Mel
 

 
Hejo! Zapraszam do komentowania naszego bloga! Mam nadzieję, że prof się podoba. Wiecie, że koffam pullipy! Tak samo jak mangę!




Opowiadanie pojawi się w przyszłym tygodniu! Zapraszam! Mam nadzieję, że te 900 odwiedzin coś znaczy! Paa!
 

 
Weronika wróciła do Polski. Może doda w końcu jakiś wpis. Ja tymczasem chcę zapowiedzieć, że piszę nowe opowiadanie! Spokojnie! Stare opowiadania też będę pisała!

Bohaterowie główni:

Lucy Hylie (17 lat)



Maddie Hylie (16 lat)



Cindie Wherwool (17 lat)



Cheriene Black (17 lat)



Alice Lorence (17 lat)



Chelsea Rose (17 lat)

  • awatar Gość: Moja Am! Czekam z Blanką na opkę :*
  • awatar Gość: Super Amanda, masz świetny blog! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jak czytaliście w ostatnim wpisie Amandy pisze, że mam napisac co konkretnie będę robic na tym blogu, więc napiszę. Postaram się stworzyc choc raz w tygodniu gotowy wygląd minibloga. Może też kiedyś napiszę opowiadanie, a i będę pisała głównie o modzie i o tym co mi przyjdzie do głowy.
______________________________

No więc dziś pokarzę Wam coś tam o DKNY. To bardzo modna teraz marka.

Zdjęcie Cary Delevingne dla DKNY:



Oraz perfum (kiedyś go miałam, polecam) DKNY Be Delicious:



To ja kończę, pa pa!
 

 
Hejo, widzę, że nasz blog rozwija się i mam nadzieję, że pomożecie nam osiągnąc 1000 odwiedzin. Lecz jednak musimy zapewnic Wam jakąś tu rozrywkę. Jak wiecie całkiem długo piszę opowiadanie (link do najnowszego rozdziału) --> http://amandafoto.pinger.pl/m/23071302
i to opowiadanie będę kontynuowała dalej. Jest jeszcze jedno, które rzadko piszę ale je będę też często pisała (link do ostatniego rozdziału) -->
http://amandafoto.pinger.pl/m/22244885
będę się starała często pisac. Ale postanowiłam, że przynajmniej raz w tygodniu będę dawała kod CSS, a kiedy są ferie na pewno znajdę czas. Niedługo spróbuję też rozpocząc nowe opowiadanie. Mam nadzieję, że Werka napisze swój harmonogram pisania na tym blogu. ; ))



Pa, kocham Was ♥

/Założycielka Amanda
 

 
Hejka, tu Wercia! Zgadnijcie czym się jaram?! Dzisiaj mam urodziny! Tak, w Walentynki. Zgadnijcie co dostałam od Amandy na urodziny?! Taką cudną torebkę -->



Na tym zdjęciu to nie moja, ale dostałam taką samą! Kocham ją! ♥

Czekam jeszcze na prezent od mojego chłopaka. Życzcie, by nie kupił mi papieru toaletowego z napisem "Kocham cię" !!!

/Wera
 

 
Witajcie, tu znów ja. Dziękuję, że przyjęliście mnie tak ciepło. Obiecuję, że skomentuje wpisy wszystkich, którzy skomentują moje.

• Więc dziś poruszymy temat - moda.

Jaką bardzo lubię markę Moshino.



Czemu lubię ich ubrania?! Ponieważ są ponadczasowe i bardzo zabawne, a oto przecież chodzi, prawda?!



Co wy o tej marce sądzicie? Mam nadzieję, że Wam się podoba.



Na koniec Selena Gomez. Czekam na Wasze komentarze. Pa pa!

/Wercia
 

 
Hej! Postanowiłam, że jeśli jestem tu adminką powinnam napisac coś o sobie, więc 20 faktów o mnie:
1. Z natury mam czarne włosy, ale pofarbowałam na niebieski. *o*
2. Mam niebieskie oczy, ale noszę czarne soczewki kontaktowe (sprawiają, że kolor moich oczu to czarny)
3. Ubieram się tak, aby było w moim stroju jak najwięcej kwiatów, roślin (koszulki nie są z roślin)
Przykład:



4. Noszę wianki na głowie.
Przykład:



5. Jestem bardzo leniwa.
6. Kocham zwierzęta.
7. Mam psa - buldoga francuskiego - Betunię (Beti)
8. Moi rodzice i ja mieszkamy od 3 lat w USA, ale teraz jestem u cioci w Polsce w Poznaniu bo chodzę tu do liceum.
9. Amandę poznałam gdy jeszcze byłyśmy w podstawówce. Byłyśmy najlepszymi przyjaciółkami.
10. Mimo to, że Amanda mieszka teraz w Niemczech utrzymujemy kontakt, bo ona przyjeżdża do Poznania od czasu do czasu.
11. Mój telefon to IPhone 5c - żółty.
12. Mam starszego brata Kamila.
13. Mam też młodszą siostrę - Helę.
14. Na prawdę nie lubię gdy ktoś mówi do mnie Weronika. Wolę - Wera, Werka, Weruśka, Weronka.
15. Mam 16 lat.
16. Moja mama ma na imię Ewa a tata - Michał.
17. Nie znoszę koloru brązowego.
18. Gdy skończę liceum planuję pójśc na anglistykę.
19. Moi idole to: Lodo Comello, Jared Leto, Ariana Grande, Iggy Azalea i Martina Stoessel.
20. Uwielbiam film: "Hobbit - bitwa pięciu armii"

Uff... Ciekawe, czy ktoś wytrwał do końca?!

Ja tymczasem kończę i daję tu fotę czekolady na osłodę



Pa pa! Czekam na komentarze i mam nadzieję, że niebawem dotrwamy do 1000 odwiedzin! Pa!

/Wera
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
- Możliwe, że do niej wpadniemy, dzięki za pomoc i wszystko co dla mnie robicie.- Łza zakręciła mi się w oku.
- Nie ma sprawy, jak się trzymasz po stracie młodszej siostry? - Perrie mówiła z refleksją.
- Nie wspominaj mi nawet o tym, jak ten drań ją brutalnie zabił. Jak myślisz,czemu to zrobił? - Ocierałam łzy.
- Czy ja wiem, Jade, co w jego głowie siedzi?! Myślę, że chciał zabic całą twoją najbliższą rodzinę by dostac majątek. Dlatego też wziął ślub z twoją mamą.
- Byc może. A właśnie, jak się mama trzyma? - Spytałam, choc dobrze wiedziałam, że nie za dobrze.
- Coraz gorzej. Musicie wsadzic Zacha za kratki, bo inaczej nie będzie spokojna, odebrał jej córkę. - Słyszałam, jak Perrie delikatnie szlocha.
- Nie martwcie się nami. Ukryjcie się dobrze. Nie kontaktujcie się z nami, bo on może dzięki temu was namierzyc. Ja już kończę, pa pa! - Gdy to mówiłam było mi bardzo przykro. Może już nigdy ich nie zobaczę, nie usłyszę.
- Uważajcie na siebie, pa! - Perrie rozłączyła się a ja zapytałam Louisa:
- Pojedziemy do jakiejś galerii handlowej, musimy kupic zapasowe ubrania.
- Zgłupiałaś?! Nie będziemy wydawac pieniędzy na takie durnoty. Kiedyś może nam zabraknąc pieniędzy! Ścigamy go dopiero parę dni, chyba...4, ale nie wiemy ile to wszystko może trwac! - W głębi duszy wiedziałam, że Lou ma rację.
- Ja chcę do domu! Pojedźmy do Szwecji bądźmy w ukryciu z naszymi przyjaciółmi i rodziną, niech on robi co mu się podoba, ja się poddaję! - Miałam dośc tego wszystkiego.
- Nie, na pewno nie! Oni na nas liczą! Zrób to dla swojej siostry, którą on zabił. Nie chcesz chyba całe życie spędzic w ukryciu! - Motywował mnie.
-Dobra, idę wziąc prysznic. I tak już od tego nie ma odwrotu. - Poszłam do drzwi łazienki.
- Dzielna dziewczynka! Uśmiechnął się, podszedł do mnie i mnie przytulił. Nagle coś przebiło okno. To była kula od pistoletu. Usłyszeliśmy krzyki. Spojrzeliśmy na siebię, od razu wiadomo było wszystko, to Zach ze swoją zgrają, ktoś powiedział im gdzie jesteśmy.
- Boje się! Co my teraz zrobimy?!



C.D.N

Wiem, że krótki ale dłuższy od poprzedniego. KOMENTUJCIE! PROSZĘ!

Właścicielka Amanda ; **
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kobieta zaprowadziła nas pod pokój nr. 80.
- To państwa pokój. Gdybyście czegoś potrzebowali,proszę podejść do recepcji.
Po tym brunetka zostawiła nas w czterech ścianach pokoju nr. 80. Staliśmy w bezruchu, bez słowa. Nagle uratował nas dźwięk dobiegający z mojego telefonu.
-Hej Perrie. - Zaczęłam.
- Witaj Jade. Słyszałam, że ty i Louis planujecie wsadzić za kraty tego złoczyńcę Zacha.
-Tak a ty zwołaj resztę dziewczyn i chłopaków z 1D oraz moją mamę i skrycie się u kogoś by was nie odnalazł.- Martwiłam się o przyjaciół.
- O to się nie martw. Wyjechaliśmy z Londynu do Szkocji i kupiliśmy mieszkanie. Jak przebiega misja? - Spytała kumpela.
-Obecnie jesteśmy w hotelu, chyba w Oxford.
- Fajnie, pamiętajcie, że w Oxford mieszka Alex, ta nasza fanka, moja znajoma a prędzej czy później Zach was namierzy. -Perrie ostrzegła nas.

C.D.N


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No hej! Co tam?! U mnie świetnie! Wera jest u mnie na świętach!

Wera będzie pisała opowiadanie!




Ami
 

 
Hej to AMANDA. Mam proste pytanie. Czy warto jeszcze pisać moje opowiadania? Nie wiem czy ludzie czytają je naprawdę, czy piszą po prostu: "Super!" w komentarzu od niechcenia. Pewnie wielu z Was co piszą te opowiadania boryka się z tymi myślami. Nie wiem, pewnie dramatyzuję. Ale...

Czekam na Wasze komki na ten temat.




Pa pa .
 

 
Elo !!! Jestem Wera - nowa admi . A więc dam Wam tu fakty o mnie :

Imię: Weronika - fuu , mi osobiście nie podoba się to imię. Ale wszyscy mówią do mnie Wera,Werka lub Weronka .
Miejsce zamieszkania: Nie daleko Poznania, ale obecnie jestem w Niemczech na nocowaniu u Amandy <33
Pasja: Taniec! Nie potrafię wyobrazić sobie życia bez niego!
Wiek: W październiku 16 lat <33
Co robię w wolnym czasie: Tańczę, rysuję, piszę i jem pizze
Idolka/idol: Ari Grande, Emma Stone i One Direction oraz Little Mix.
BFF: Amanda, Klaudia i Martyna.

Mam nadzieję, że się polubimy .





Papaap <33
 

 
*Cześć. No więc zero, kompletne ZERO komentarzy pod ostatnim wpisem. No dobra! Ale wiecie, trochę mnie to przytłacza. Proszę, jeśli odwiedzacie ten blog to KOMENTUJCIE! Bo ja później nie wiem komu mam komentować, bo nie wiem kto mnie odwiedza. Proszę, przemyślcie sprawę.


*Nowe info. Prawdopodobnie jutro lub dziś dołączy na ten blog nowa adminka. Nie wiem jeszcze jaką da sobie nazwę, ale na prawdę ma na imię Wera . Jest moją koleżanką .

*Ode mnie (Amandy). Dziś zaczynam pisać 16 część pierwszego opowiadania. Linki do wszystkich dotychczasowych opowiadań znajdziesz tu:

http://amandafoto.pinger.pl/m/22127343

+ 15 rozdział

http://amandafoto.pinger.pl/m/22131281

*Tini Stoessel

 

 
No więc postanowiłam, że zrobię ogłoszenie, bo teraz czytacie moje opowiadanie więc i powiem Wam co się tak będzie działo i wgl.

Ariana Grande



Co będzie się z nią działo:
Pewnego dnia drogi Jade i Louisa spotkają dobrze znaną koleżankę Louisa - Arianę Grande. Nie ma to jak sławna przyjaciółka! Postanowił jej wszystko powiedzieć o tym co tu robią. Ariana pozwoliła im zostać u niej na noc a później postanowiła, że się przyłączy do ich wędrówki, by znów spotkać chłopaków z zespołu, których tak dawno nie widziała. Ale Jade zauważyła, że Ari zarywa do Louisa. Czy jest zazdrosna? Co wydarzy się dalej?

Dowiecie się czytając dalsze części!

A tak nawiasem mówiąc to mieszkam już w Niemczech . Ale mam polski internet!

Papapa!
 

 
Hej na prawdę bardzo dziękuję za tyle komków pod moim ostatnim wpisem . I za tyle odwiedzin . Wiele to dla mnie znaczy ^.^ . Na prawdę . No to co: zapraszam na kolejne rozdziały moich opowiadań .




Pa pa! Zaraz rozdział .
 

 
Poprzedni rozdział:http://amandafoto.pinger.pl/m/22057577

__________________________________________________

*Viola*
Chyba ich coś łączy. Jakby niewidzialna linka, która łączy tych dwojga. Nie zważając na to myślałam tylko o studio. Znaczy próbowałam. Jednak widok Leona z Francescą był trochę dołujący. Posiedzieliśmy tak chwilę w milczeniu, ale musiałam spytać:
- Wiecie coś o tym, że mają zniszczyć nasze studio? Leon i Francesca spojrzeli się na siebie tak, jakby odpowiedź była oczywista ale halo?! Mnie tu nie było przez cały rok?! Po chwili Leon odezwał się:
- Wiesz Violu, kiedy Ciebie tu nie było wydarzyło się dość wiele. Pablo śmiertelnie obraził się na Angie, gdy ta postanowiła wyjść za twojego ojca, jeszcze bardziej gdy poprosiła go by był świadkiem. Pewnie nawet zauważyłaś, że nie było go na ślubie...
- Tak, ale co ma to do zamknięcia studia?! Powiedziałam zniecierpliwiona.
- Proszę, nie przerywaj mi! Podniósł głos.
- Przepraszam! Odburknęłam. Leon zaczął drążyć temat:
- No więc z tej złości zwolnił wszystkich nauczycieli wraz z twoją ciocią...
- Jak to?! Przecież nie ma prawa! Wybuchłam.
- No proszę nie przerywaj mi! Miał prawo, był dyrektorem studia. Wtedy Antonio zwolnił jego i został zupełnie sam, więc postanowił zamknąć studio. No i oto cała historia. Leon skończył swoją wypowiedź ale ja cały czas czułam niedosyt.




*Leon*
Nie mogę w to uwierzyć ale chyba nadal czuję coś do Violetty. Gdy tylko wydobyła głos poczułem się jak z przed laty. To było piękne uczucie. Ale jednak Fran jest moją dziewczyną i moim całym światem. Mam nadzieję, że ja też nie jestem obojętny Violi. Francesca chyba zaczęła czuć się tu niepotrzebna i zaczęła rozpoznawać konkurencję w uroczej "dziewczynie z pamiętnikiem". Ale na prawdę nie powinna. Francesca jest tylko w moim sercu.





*Francesca*
Niesamowite, chyba Leon troszeczkę się zapomina. Przecież to my jesteśmy razem! Trzeba im przerwać te serenadę! Muszę coś zrobić!
- A ja i Leon jesteśmy razem! Krzyknęłam triumfując. Leon poczuł się dziwnie zakłopotany a Violetta tak samo. Czemu zawsze coś przeszkadza mojemu szczęściu?!






-Achaa, to ... super. Na prawdę ...Wydusiła moja dawna przyjaciółka. Nagle znikąd pojawiła się Camila. Wyglądała trochę podejrzanie.
- O witaj Viola! Tak dawno cię nie widziałam! Co u ciebie?! Spytała Violettę. Na mnie i Leona nie zwróciła uwagi, ale nie ważne.
- Świetnie Cami. A u ciebie? Zaczęły rozmawiać. Ja nadal milczałam.
- Zaskakująco : niedobrze. Nie mam kompletnie co robić gdy niema studia. Nie mogę tak żyć! Podniosła głos.



*Camila*
Liczyłam, że Viola pomoże mi uratować studio. Na nią mogę liczyć.
- Wiem. Ja też tak nie mogę. Przyjdź dziś do mnie wieczorem. Wszystko obgadamy jak uratować studio.
Odpowiedziała mi Viola. Na prawdę czytała w moich myślach.

C.D.N

__________________________________________________

No i jak?

ODWIEDZASZ = KOMENTUJESZ = MOTYWUJESZ
 

 
O mój Boże! Ostatni wpis dodałam 23 dni temu ... Sorry za tą przerwę ale mam takie wakacje, że nie mam nawet chwili wytchnienia, teraz znów długo mnie nie będzie. Jakoś na początek sierpnia wrócę na pinger. Przeprowadzam się do Niemiec, i dla tego. Do Hamburga. No a dziś mam takie oświecenie, że napiszę 2 rozdział mojego 2 opowiadania:"Pamiętnik Violetty" . Za chwilę to zrobię. A co do 1 opowiadania, to dziś też napiszę następną część (16 rozdział) . Zapraszam do czytania .





No to kończę. Pa paaaa <33
 

 
Hejka, już normalnie nie wiem co pisać w tym opowiadaniu, ale jeśli będą 3 komentarze, jak wcześniej, w 13 rozdziale będę pisała cały czas, a jak nie - to raczej zrobię sobie małą przerwę, ale nie ma użalania się nad sobą, tylko jest pisanie. To piszę.

********
Już niestety nie mieliśmy pojęcia gdzie właściwie się znajdujemy. Ale zobaczyliśmy, że to miasto, bo było masę budynków i ulice, drogi, małe domy. Minęliśmy bilbord:" HOTEL, NOCLEGI ZA 5 KM (kilometrów). NR. KONTAKTOWY: 805 302 145". Louis bez zastanowienia wybrał numer i zadzwonił. Powiedział do mnie:
- Ty rozmawiaj, ja zawiozę nas na miejsce.
Odebrałam telefon i odezwałam się:
- Dzień dobry. Chciałabym zamówić pokój dla dwóch osób na tydzień. Za chwilę dojedziemy na miejsce.
Chwilę później odezwała się jakaś kobieta:
- Pokój ma być z łóżkiem małżeńskim, czy oddzielnym?
Bez zastanowienia odpowiedziałam :
- Oddzielnym.
- O kosztach pogadamy już na miejscu, dobrze?
- Tak, do widzenia! Odpowiedziałam i rozłączyłam się. Louis znów spojrzał mi tak głęboko w oczy, a ja jemu.
- To co, załatwiłaś nam pokój? Nie odrywał ode mnie wzroku.
- Tak... Chciałam zatrzymać tę chwilę na dłużej, więc też nie odrywałam od niego wzroku ... Wtedy przypomniałam sobie, że my cały czas jedziemy!
- Lou! Patrz na drogę! Ty prowadzisz! Krzyknęłam a chłopak momentalnie spojrzał się na drogę. Zobaczyliśmy, jak zatrzymuje nas policjant kierujący ruchem na drodze.
- A państwo zakochani co?! Romansujcie sobie gdzieś indziej, nie na drodze! Zaśmialiśmy się bo przecież my wcaaale nie jesteśmy zakochani, na serio! Policjant spojrzał się na nas surowo i dodał:
- Będzie mandat. Jechał pan za szybko. Teraz musimy sprawdzić trzeźwość kierowcy. Po czym wyciągnął Louisa z samochodu i czekałam tak 5 minut po czym policjant wrócił wraz z Louisem.
- Kierowca jest trzeźwy. Dostajecie mandat w wysokości 500 funtów. Wyciągnęłam portfel ale chłopak powiedział:
- Zostaw ten portfel. Ja zapłacę. Po czym wyciągnął pieniądze z kieszeni i zapłacił. Ruszyliśmy dalej w drogę nie odzywając się do siebie. Chwilę potem byliśmy już na miejscu, tam przywitała nas ta sama pani, z którą rozmawiałam przez telefon.
- Pokój dla państwa jest już przyszykowany. Została nam tylko kwestia płatności. Odezwała się.
- Proszę Pani. My dokładnie nie wiemy ile zostaniemy. Czy moglibyśmy codziennie płacić, za każdy dzień osobno, a ile kosztuje tu jedna noc? Zapytał Lou.
- Tak, bezproblemowo! Jedna noc kosztuje 156 funtów. Zapewniła nas kobieta.
- Dobrze, dziękujemy. Pokarze nam pani pokój? Spytałam zniecierpliwiona.
- Tak, tak ... Proszę już wyciągnąć bagaże. Zaraz przyjdzie portier. Odpowiedziała na moje pytanie. Ja i Louis spojrzeliśmy na siebie.
- Ale my nie mamy bagaży! Powiedzieliśmy chórem.
- O, cóż. To może ja już państwo zaprowadzę?! Była lekko zakłopotana.

*********
Co wy na to?



 

 
Rozdział 1 : http://amandafoto.pinger.pl/m/21720274

Rozdział 2 : http://amandafoto.pinger.pl/m/21723395

Rozdział 3 : http://amandafoto.pinger.pl/m/21728093

Rozdział 4 : http://amandafoto.pinger.pl/m/21728890

Rozdział 5 : http://amandafoto.pinger.pl/m/21738810

Rozdział 6 : http://amandafoto.pinger.pl/m/21766258

Rozdział 7 : http://amandafoto.pinger.pl/m/21784008

Rozdział 8 : http://amandafoto.pinger.pl/m/21831279

Rozdział 9 : http://amandafoto.pinger.pl/m/21858689

Rozdział 10 : http://amandafoto.pinger.pl/m/21892964

Rozdział 11 : http://amandafoto.pinger.pl/m/21930839

Rozdział 12 : http://amandafoto.pinger.pl/m/21961791

Rozdział 13 : http://amandafoto.pinger.pl/m/22104467

Rozdział 14 : http://amandafoto.pinger.pl/m/22109185

Rozdział 15 : http://amandafoto.pinger.pl/m/22131281

Jak na razie tyle napisałam . Tak nagle zaczęłam pisać, że nie dałam nawet tytułu... [...] . Chwilkę o tym myślałam i postanowiłam dać taki tytuł : *Czarny anioł miłości* . Nie wiem, czy tak jest dobrze, ale chyba tak zostanie. Ile planuję rozdziałów? Raczej 20. Oczywiście w pierwszym sezonie! Dalej nie wiem. Przewiduję 2 sezon.



Jeśli jeszcze nigdy nie czytałeś/aś tego opowiadania, przedstawiam prolog pierwszego sezonu, bo jeszcze nigdy nie miałam okazji tego zrobić :

Jade Thirlwall, zwykła dziewczyna, a jednak nie taka zwykła. Piosenkarka należąca do zespołu Little Mix. Pewnego dnia spotyka Harrego Stylesa z One Direction i postanawiają być razem. Jednak przyjaciel chłopaka nie chce, by Harry miał dziewczynę i razem z przyjaciółką Jade knują podstęp. Ale po kilku dniach wszystko wychodzi na jaw. Jade pewnego dnia otrzymuje wiadomość od swojej przyjaciółki, która knuła z kumplem Harrego, żeby do niej przyjechała. Jednak to co tam zobaczy zupełnie odwróci zupełnie jej dalszy los ...

Zapraszam do czytania dalszych części



~ Właścicielka Amanda
 

 
Hej, ostatni wpis skomentowała jedna osóbka z na prawdę fajnego bloga:http://kociak379.pinger.pl/ . Jestem na prawdę z tego powodu szczęśliwa, ale liczyłam na więcej, ale tam dobra. Ta osoba dostała już ode mnie nagrodę czyli 3 komki, przypominam: Ja wybieram najlepszy komek dodaję słowo do gry, a ta osoba zyskuje 3 komentarze ode mnie.

Skojarzenia:

Violetta 3 --> Aktorzy -->


A teraz takie tu ode mnie z życia ...
Zakochałam się w takim jednym, co chyba nie jest odpowiedni dla mnie, bo jest chłopakiem mojej przyjaciółki. Co tu zrobić?




Pa. Dziś rozdział .

~ Właścicielka Amanda
 

 
Heloł! No więc mamy tu ... Zwycięzcę! To ... 1 !!!


Nasz zwycięzca !


______________________

Nasza nowa gra to tak, jak mówiłam wcześniej : skojarzenia! Ja podaję słówko, a wy piszecie co się wam z nim kojarzy. Ja wybieram najlepszy komek dodaję słowo do gry, a ta osoba zyskuje 3 komentarze ode mnie.

Pierwszy etap:

Violettta 3 --->

Co wam się z tym kojarzy? Piszcie.

A tu takie dzisiejsze zdjątko



Pa!

~ Właścicielka Amiśka
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hejka, ponieważ czytacie teraz moje historyjki z Jade Thirlwall i jej perypetiami miłosnymi, postanowiłam pisać szybciej. No ok. To zaczynam.
Pocałował mnie. Nie wiedziałam jak zareagować. Ale się wściekłam. Wskoczyłam do samochodu i chciałam odjechać ale w oponie pękła guma.
- No pięknie! Powiedziałam sarkastycznie.
- Jade, nie wyjeżdżaj! Powiedział Louis wstając z trawy.
- Wiesz dobrze, że nie powinniśmy się całować. Ty masz dziewczynę a ja chłopaka, a poza tym jesteś gejem.
- Co? Że ... co?
- No ... Masz zapasową oponę?
- Może tak, może nie, ale najpierw chcę, żebyś mnie wysłuchała! Podszedł do mnie.
- No dobra. Tak na prawdę wcale nie miałam ochoty go słuchać ale zaryzykuję. Usiadłam koło niego na dużym kamieniu.
- Nie jestem z nikim. Byłem z Eleanor ale zerwaliśmy. A to, że jestem gejem, to już totalna bujda. Kiedyś tak myślałem alle teraz już nie. Mówił chyba serio.
- To czemu przebrałeś się za Harrego i podrywałeś Jesy pod moim domem? Pomyśl jak ja mogłam się wtedy poczuć! Krzyknęłam na Louisa. Byłam na prawdę zła!
- No bo byłem zły, że on już znalazł dziewczynę a ja nie i chciałem, żebyś pomyślała, że cię zdradza, a Jesy o wszystkim wiedziała, bo nie chciała, żebyś z nim była, bo uważała, że chłopak, który jest muzykiem może cię zdradzić. Powiedział to bardzo prawdziwie, realnie.
- No, ale teraz kiedy mnie znasz ... Nie zdążyłam skończyć, bo Lou mi przerwał.
- Harry nie jest ciebie wart. Jesteś wspaniała! Naprawdę! Mówił to jak zawsze szczerze, prosto z serca.
- Nie wiem. Wiem, że nie chcę spędzić na tym pustkowiu ani jednej minuty! Więc zmień koło i jedziemy gdzieś, gdzie można wynająć mieszkanie! Otworzyłam boczne drzwi samochodu i wsiadłam.
- Pomyśl tylko o tym, co ci powiedziałem. Powiedział chłopak wsiadając do samochodu. Jechali, jechali i jechali prostą drogą przed siebie ...



C.D.N

I jak? Podoba Ci się? Napisz komentarz!
 

 
Co odpadnie? 1 a może 2 . Wy zdecydujcie !


~ Właścicielka Amanda <33
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej, no więc zdecydowaliście i odpada 4 co odpadnie następne? Wtedy już będzie ostatni etap, heh <33

<3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

Gra nowa, czyli : ,,Skojarzenia''

Ja daję przykład a Wy w komkach dajecie skojarzenie do poprzedniego. Co Wy na to?
Ale tym razem jak będzie każde inne skojarzenie to wybieram to najlepsze .! <33

<3 <3 <3 <3 <3 <3 <3
Poprzedni rozdział: http://amandafoto.pinger.pl/m/21961791
*Rozdział 13*

Louis spojrzał na mnie i odpowiedział mi wzruszając ramionami. Byłam już trochę wkurzona całą tą naszą bezradnością.
- Jedźmy do Los Angeles. Tam nas nigdy nie znajdzie! Powiedziałam pewna, że się zgodzi.
- Nie myślisz, że fotoreporterzy nas rozpoznają? Będą robić nam zdjęcia i pytać się o głupoty! Jechaliśmy cały czas przed siebie. Zrozumiałam, że Lou ma trochę racji.
- Masz rację. Wiesz, musimy pojechać w jakieś spokojne i małe miejsce. Spojrzeliśmy sobie w oczy.
- Musimy... Louis nie odrywał ode mnie wzroku. Ja tak samo cały czas patrzyłam na jego piękne, duże oczy. Nagle poczułam motylki w brzuchu to było ... Dziwne ... Nagle Lou stanął samochodem na środku drogi. Chyba on chciał mnie pocałować. Ale moje serce należy do kogoś innego, więc udałam, że wcale się nie domyśliłam.
- Tu jest spokojnie tu stańmy! Krzyknęłam i zwiałam z samochodu. Lou chyba się zorientował, o co mi chodzi i też postanowił udawać głupka.
- Chodź Jade. Nie udajmy idiotów! Jedziemy. Znam takie jedno miejsce. Pobiegł do mnie , chwycił mnie za rękę i zaprowadził do samochodu. Pojechaliśmy tam gdzie powiedział. Niestety było tam daleko od tamtego miejsca, gdzie się znajdowaliśmy. Więc gdy dojechaliśmy było już ciemno. Była to taka wielka polana. Byłam przerażona naszym dalszym losem.Rozpłakałam się.
- Czemu płaczesz? Jesteśmy na miejscu!Lou się uśmiechnął. To mnie jeszcze bardziej zdenerwowało.
- Czemu ty jesteś taki szczęśliwy! My nie mamy co jeść! Zginiemy! Wybuchłam na prawdę przejęta.
- Spokojnie! Jade, mam cały bagażnik pizzy! I kanapek! I butelek wody!Znów się uśmiechnął.
- Skąd? Uspokoiłam się.
- Niall ... Długa historia ... Poczułam się spokojniejsza.
Usiedliśmy na trawie a Louis wyciągnął pizzę. Wzięłam jeden kawałek i zjadłam go. Byłam na prawdę głodna! Chłopak usiadł obok mnie. Przybliżył się do mnie i dotknął mój policzek.



C.D.N

Zapraszam na następną część. Jest ok?
ODWIEDZASZ = KOMENTUJESZ = MOTYWUJESZ!

Bye <33

~ Właścicielka Amanda
 

 
Hej, co tam? Ja tutaj daję Wam Tini i proszę byście skomentowali ten wpis:
http://amandafoto.pinger.pl/m/22057577

moi drodzy, naszą grę skomentowały ostatnio 2 osoby. I każda z nich proponowała odrzucić coś innego. No więc nwm czy 2 czy może 4 ?! No więc postanowiłam, że robię dogrywkę. Więc co odpada?


Pa! Dziś dostaniecie 13 część starego opowiadania o Little Mix i o 1D. Paaaa <33



~ Właścicielka Amanda
 

 
Hello Everyone! Co tam?



Co teraz odpada?
 

 
Hejcia, tak szybko napisaliście kto odpada, że już wiemy odpada 6 a co teraz?


Skomentujcie wpis poniżej, PAA
 

 
Hejka, no to zaczynam:
-------

*Violetta*
Drogi Pamiętniku, do teraz mieszkałam w nowym domu w Los Angeles ale tęskniłam za przyjaciółmi odkąd skończyłam naukę w studio. Więc postanowiłam, że wrócę do Angie i taty i mojego rodzinnego Buenos Aires. Podjeżdżam właśnie pod mój ukochany dom!

*Angie*
Odkąd wzięłam ślub z Germanem jestem na prawdę szczęśliwa, jedyne, co mnie zasmuca, to fakt, że Violetta wyjechała do Ameryki by robić karierę piosenkarki. Nie skończyła jeszcze ostatniego roku w szkole. Na szczęście, wraca do nas w tym roku.

*Violetta*
Przyjechałam. Tylko chwilę posiedziałam z moją rodziną, Olgą i Ramallo. Pobiegłam do studia. Nagle zobaczyłam na drzwiach budynku kartkę: "Budynek do rozwałki". To wstrząsnęło mną na dobre. Chciałam skontaktować się z Francescą, niestety, miałam tylko jej zeszłoroczny numer telefonu. Pobiegłam do parku, liczyłam, że spotkam tam kogoś ze studia kogo znam, ponieważ Angie już tam nie pracuje. W parku spotkałam Fran i Leona. Siedzieli na ławce i byli tak zajęci rozmową, że nawet mnie nie zauważyli. Podbiegłam do nich i spytałam :
- Hejka, nie poznajecie mnie?

*Francesca*
Jak Viola wyjechała z Buenos Aires ja i Leon zaczęliśmy się spotykać. Jak zamknęli studio ja i Leon spotykamy się często tu w parku, dziś było tak samo.




Tym razem spotkaliśmy Violę.
Gdy nas spytała, czy ją poznajemy równo odpowiedzieliśmy:
- Yyyy, taak?!
Wtedy ona powiedziała:
- A co wy gołąbeczki tu wyprawiacie?
Nie wiedzieliśmy z Leonem czy jej powiedzieć, czy nie?! Spojrzeliśmy się na siebie i Viola poczuła się odrobinę nieswojo.



C.D.N

**
Wiem, nuda...

~ Właścicielka Amanda
 

 
Hejka, czas na grę, odpadło 3 co teraz? *.*


No a co teraz odpada?

~ Właścicielka Amiśka
 

 
Tu macie słodką fotkę Candelarii =>


PROŚBA: możemy dobić do 400 odwiedzin? Proszę! To nie dużo!
 

 
Wymyśliłam nową grę związaną z Martinką *~*


A teraz nasza Justynka


Paaa, wybierzcie, który obrazek odpada pierwszy